niedziela, 1 marca 2009

Jak należy rozumieć maksymę „Sport to zdrowie”?

Nikomu z nas nie trzeba tłumaczyć, jak ważnym elementem naszego życia jest ruch. Słyszymy o tym ciągle z radia, telewizji, w niemal każdej kobiecej gazecie znaleźć można jakiś zestaw ćwiczeń. Jednak wiem z obserwacji (a niestety również z własnego doświadczenia…), że większość ludzi, którzy nie pałają zbytnim zapałem do sportu, wykręca się brakiem czasu, zmęczeniem, złym samopoczuciem itp. itd... Jak sobie z tym radzić?



Przede wszystkim należy uzmysłowić sobie, że odpoczynek wcale nie musi polegać na leżeniu przed telewizorem albo czytaniu książki w hamaku. Oczywiście czasami można sobie pozwolić na bierny relaks, jednak znacznie bardziej wskazany jest tzw. aktywny wypoczynek. Jestem przekonana, że nawet najbardziej niechętna aktywności ruchowej osoba ma jednak jakiś sport, który lubi (nie mam oczywiście na myśli np. szachów…) Może to być badminton, tenis, jeżdżenie na rolkach, pływanie, biegi… przykłady można mnożyć. Każdy więc powinien znaleźć coś dla siebie i nie pozwolić swoim mięśniom zanikać a fałdkom tłuszczu odkładać się… Warto dodać, że jeśli poruszamy się na świeżym powietrzu ma to wręcz zbawienny wpływ dla naszego organizmu, przede wszystkim pomaga dotlenić mózg i w efekcie ułatwia koncentrację i zdolność zapamiętywania (więcej).

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza